Sprawy generalne Rzecznika Praw Obywatelskich



Skarga kasacyjna od wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie o zapłatę z dnia 2019-10-16.

Adresat:
Sąd Najwyższy
Sygnatura:
V.510.167.2019
Data sprawy:
2019-10-16
Rodzaj sprawy:
skarga kasacyjna do SN (w sprawach cywilnych - SKC)
Nazwa zepołu:
Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego
Wynik sprawy:
Opis sprawy:

Skarga kasacyjna od wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie o zapłatę.

W dniu 2 kwietnia 2013 r. powód, podczas przesiadania się z wózka inwalidzkiego na fotel, osunął się na podłogę. Usłyszał głośne uderzenie i towarzyszący mu dźwięk, charakterystyczny dla łamania nogi. Powód został przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Podczas badania lekarz spojrzał jedynie na nogę powoda i stwierdził, że nie jest ona złamana. Powód prosił o wykonanie badania RTG. Lekarz stwierdził, że nie ma takiej konieczności. W dniu 3 kwietnia 2013 r. u powoda pojawił się obrzęk i opuchlizna nogi. Powód udał się do Szpitala Klinicznego, gdzie udzielono mu pomocy. U powoda stwierdzono wieloodłamowe złamanie końca dalszego kości piszczelowej lewej. Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd stwierdził wprawdzie, że niezgodne ze sztuką medyczną zachowanie pozwanego spowodowało szkodę u powoda. Dla sądu nie ulegało wątpliwości, że gdyby pozwany zachował się w sposób odpowiedni (dokonał obszernych badań, sporządził dokumentację medyczną, rozpoznał prawidłowo uraz i skierował na leczenie) powód nie odczuwałby przez 3 dni negatywnych skutków tego zdarzenia. Uznał jednak, że brak jest w przedmiotowej sprawie adekwatnego związku przyczynowego. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i wywiedzione w oparciu o nie konsekwencje prawne.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z kwestią zaniechania niezwłocznego podjęcia leczenia na skutek błędu diagnostycznego pozwanego. Oznacza to, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, należało ocenić, czy opóźnienie leczenia o 3 dni nastąpiłoby także wówczas, gdyby pozwany nie popełnił błędu diagnostycznego. We wnioskach przyjętej za podstawę rozstrzygnięcia opinii biegły stwierdził jednoznacznie, że pozwany nie kierując powoda na dalsze badania szczegółowe, w tym RTG, oraz nie rozpoznając złamania, spowodował opóźnienie wdrożenia właściwego leczenia o 3 dni. Wydaje się zatem, że adekwatną przyczynowość pomiędzy tak rozumianym zdarzeniem szkodzącym a krzywdą przesądziła opinia biegłego. Gdyby zatem doszło do pożądanego działania pozwanego, krzywda nie powinna była powstać.

Rzecznik zauważył ponadto, że Sąd Okręgowy, a w ślad za nim Sąd Apelacyjny całkowicie pominęły kwestię oceny podstawy faktycznej i żądań pozwu w świetle art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta. Zgodnie z tym przepisem, w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sięgnięcie do regulacji ustawy o prawach pacjenta, nie wymaga powołania się przez powoda na tę podstawę prawną. Sąd nie jest związany podstawą prawną żądania, a jedynie jego podstawą faktyczną. Powód ma jedynie obowiązek określenia podstawy faktycznej swojego żądania. Sąd orzekający ma natomiast obowiązek ustalenia stanu faktycznego i wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia. W konsekwencji, w realiach niniejszej sprawy dopuszczalne było rozważenie zasądzenia roszczenia wynikającego z przytoczonej przez powoda podstawy faktycznej przy przyjęciu przez Sąd innej podstawy prawnej niż wskazana przez powoda, a taki zabieg nie stanowiłby wyjścia poza granice żądania. Przy czym, podane przez stronę powodową fakty, w ocenie Rzecznika, dawały podstawę do rozważania odpowiedzialności pozwanego na kanwie ustawy o prawach pacjenta.