Sprawy generalne Rzecznika Praw Obywatelskich



Skarga kasacyjna w sprawie "warszawskiej mapy reprywatyzacji" z dnia 2019-11-22.

Adresat:
Sąd Najwyższy
Sygnatura:
VII.511.41.2019
Data sprawy:
2019-11-22
Rodzaj sprawy:
skarga kasacyjna do SN (w sprawach cywilnych - SKC)
Nazwa zepołu:
Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego
Wynik sprawy:
Opis sprawy:
Skarga kasacyjna w sprawie "warszawskiej mapy reprywatyzacji".
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2019 r. zmienił zaskarżony częściowo wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2017 r. w sprawie z powództwa E.G. i Spółki z o.o. przeciwko J.Ś. i Stowarzyszeniu w ten sposób, że nakazał pozwanym złożenie oświadczenia zawierającego przeprosiny powodów za to, że na konferencji prasowej stowarzyszenia sugerowano ich ścisłe powiązanie z tzw. aferą reprywatyzacyjną.
Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich w niniejszej sprawie nie ma podstaw do uznania legitymacji biernej po stronie jednego z pozwanych - J.Ś. Legitymacja procesowa bierna to możliwość przypisania danemu podmiotowi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powodów. Zgodnie z wyraźnym brzmieniem art. 24 § 1 k.c., za naruszenie dóbr osobistych odpowiada osoba, która dopuściła się naruszenia. Z reguły ustalenie takiej osoby nie nastręcza trudności, jest nią autor tekstu, wypowiedzi, utworu. Kwestią problematyczną staje się ustalenie owego naruszyciela m.in. w sytuacji, gdy dana osoba fizyczna działa nie we własnym imieniu, ale w imieniu innego podmiotu, jako organ osoby prawnej. Zgodnie z art. 38 k.c., osoba prawna działa przez swoje organy w sposób przewidziany w ustawie i w opartym na niej statucie. Przekładając powyższe uwagi na kanwę niniejszej sprawy, w ocenie Rzecznika, nie może ulegać wątpliwości, że Stowarzyszenie na konferencji prasowej, na której padły wypowiedzi stanowiące przedmiot niniejszego postępowania, było reprezentowane przez J.Ś., wobec czego działał on na rzecz i w imieniu Stowarzyszenia, a nie jako niezależna osoba fizyczna. Analiza tych wypowiedzi nie może dowodzić o przyjęciu dwupodmiotowości działania J.Ś. jako naruszającego dobra osobiste powodów. Brak jest podstaw do uznania, że podczas konferencji prasowej, pozwany swoimi wypowiedziami wykroczył poza pełnioną wówczas funkcję prezesa zarządu Stowarzyszenia, bądź by niejako przy okazji prezentowania "warszawskiej mapy reprywatyzacji" naruszył, we własnym imieniu, dobra osobiste powodów np. formując własną ocenę zachowania czy postawy powodów.
W ocenie Rzecznika wyrok Sądu Apelacyjnego całkowicie pomija szerszy kontekst działania pozwanych, wskazujący na ich rolę jako "strażnika publicznego" oraz europejskie standardy ochrony przysługujące w takiej sytuacji. Zdaniem Rzecznika pominięcie szczególnej roli pozwanych i zastosowanie wyłącznie testu prawdy/fałszu w odniesieniu do ich wypowiedzi stanowi naruszenie prawa materialnego mające istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy. Gdyby Sąd Apelacyjny podjął się zakwalifikowania pozwanych jako organizacji mających na równi z prasą znaczenie dla debaty publicznej, powinien był następnie zbadać, czy dochowali oni należytej staranności, czy mieli uzasadnione podstawy do przyjęcia, że ujawnione przez nich na konferencji informacje były prawdziwe. Bez znaczenia przy tym byłoby, co stało się błędnie osią wywodu Sądu Apelacyjnego, że informacje te później okazały się błędne.